Blog

Dwipadasirsasana – zakładanie nóg za głowę czy to grozi kalectwem?

By max 0
26.03.2017

Co pozycja zakładania nóg za głowę Dwipadasirsasana, wnosi w moją praktykę?

Każdy praktykujący jogin szczególnie metodę Ashtanga Joga powinien samodzielnie ocenić, gdzie jest jego granica komfortu, bezpieczeństwa, a przede wszystkim zdrowia wykonując poszczególne asany. W jodze bowiem nie chodzi o krzywdzenie siebie i nie powinno przekraczać się granicy zdrowego rozsądku. Zgadzamy się oczywiście na dyskomfort, bo jeśli przez większość życia nasza pozycja nie odbiegała od siedzenia przed komputerem, trudno się dziwić, że na początku drogi jogicznej jest nam niewygodnie i cierpimy na ból mięśni po praktyce asan. Ale tego właśnie chcemy i cieszymy się z przekroczenia kolejnej granicy. W jodze nie chodzi przecież o sam cel, ale o drogę, którą chcemy przemierzyć. Nigdy też nie będzie Ci dosyć tej drogi, ona prawdopodobnie nigdy się nie skończy. Joga doskonali i uczy pokory. Tą drogą warto podążać w skupieniu i spokoju. Przyjemnie jest cieszyć się z każdej jogowej lekcji i celebrować swoje osiągnięcia. Na macie jednak praktyka Ashtanga Joga wymaga od nas o wiele większego poświęcenia. Może się to wiązać z frustracją, narzekaniem na swoje ciało i licznymi kontuzjami.

 

Dvipada Shirshasana jest jedną z najtrudniejszych pozycji założenia nóg za głowę Drugiej Serii Ashtanga Joga, w porównaniu do Ekapada Shirshasana, Yoganidrasana czy Supta Kurmasana, Pierwszej Serii. Nogę, którą zakładasz jako pierwszą to noga lewa, ale bez obawy zrównoważysz ten dysbalans pozycją Supta Vajrasana czy Padmasana.

Druga sutra Patandżalego „heyam duhkam anagatam” opisuje, że nie powinniśmy  prowokować przyszłego cierpienia, oznacza to, jeśli czujesz, że wykonanie tej pozycji jest dla ciebie niewygodne, odczuwasz ból w dolnym odcinku kręgosłupa, masz słaby core strengh, dodatkowo w stawie biodrowym coś przeskakuje, a szyja boli od nacisku nóg na nią, musisz uświadomić sobie, że na ten czas nie ma sensu zmuszać się do wykonywania tej pozycji, wróć do ćwiczeń przygotowujących. Czasem rekomendowane jest, aby przejść najpierw do pozycji Yoganidrasana, która przygotowuje ciało do Dwipada Shirshasana. Pozycja śpiącego jogina jest prostsza w wykonaniu, utrzymuje równo talerze biodrowe, i bardzo przypomina pracę w pozycji z masażu tajskiego, którą traktuje się jako terapeutyczną.

Vinyasa Siódma (Sapta)

Wskakujesz na nogi jak w pozycji Bhujapidasana, zakleszczając kolanami ramiona. Przejmujesz teraz lewą nogę, prawa pozostaje wyprostowana.

Vinyasa Ósma (astau)

przygotuj staw biodrowy do pozycji, najpierw uchwyć nogę tak, aby między łydką a udem było 90 stopni, przybliż mocno nogę do klatki piersiowej, nie staj się prostować kręgosłupa, on powinien być zrolowany. Ta pozycja przygotowawcza rotuje prawe udo na zewnątrz. Teraz przybliż na chwilę stopę do czoła, kluczowe będzie  założenie nogi za ramię i wyprostowanie jej. Kiedy udo znajdzie się na łopatce wystarczy, że ugniesz kolano, wypychając go na zewnątrz i już masz tą pozycję. Problematyczne jest to, że zazwyczaj większość osób na początku pozostawia nogę na szyi, co bardzo  obciążą kręgi i stanowi problem, kiedy chcemy założyć prawą nogę. Jest zdecydowanie łatwiej kiedy ćwiczysz z nauczycielem i on pomorze ci wsunąć nogę niżej, aż na łopatkę. Kiedy jestem spocona noga, wślizguje się na plecy, bo nie czuję takiego oporu na skórze.

Teraz przenieś ręce na podłogę, przychwyć nogę prawą utrzymując balans, skieruj kolano na zewnątrz i wsuń prawą nogę głowę. Wykonując pozycję przez cały czas musisz utrzymywać silny, napięty brzuch.

Twój nauczyciel może pomóc Ci wsunąć nogi niżej tak, aby nie obciążały kręgów szyjnych. Wystarczy, że wyciągnie łydki na zewnątrz i popcha łopatki do przodu. Gwarantuję ci, że to przynosi ulgę. Bez pomocy nauczyciela jest to oczywiście trudniejsze, możesz zawsze wykorzystać pot na plecach.

Kiedy jesteś już w pozycji postaraj się unieść mostek a kość ogonową skierować w dół, odnajdź balas w pozycji, aby ułożyć ręce do Anjali Mudra.

Pozycje Kurmasana, Dwipada Shirshasana, Yoganidrasana, nie ćwiczy się bez uprzedniego przygotowania i „rozgrzania ciała”, te pozycje są częścią całej sekwencji. Jeśli myślisz, że ciągłe zakładanie pierwszej lewej nogi za głowę prowadzi do destabilizacji stawu biodrowo-krzyżowego, zauważ, że w Padmasanie czy Supta Virasanie robisz ta odwrót. Najpierw noga prawa, później lewa.

Wykonywanie pozycji Dwipada może być ryzykowne kiedy nie jesteśmy do tego przygotowani, z drugiej strony jeśli ktoś utknął na pozycjach Ekapada Shirshasana czy Supta Vajrasan może to prowadzić do bólu w stawie biodrowo-krzyżowym, ważne jest aby iść do przodu.

W pozycji Dwipada Shirshasana stopy powinny być ułożone na point.

Vinyasa Dziwiąta (nava)

przenieś ręce na podłogę unieś biodra do góry, przy przejściu na chwilę dajesz nogi na flex aby zabezpieczyć zacisk, wisząc tak przez chwilę kieruj kulsze w dół mostek do góry.

Vinyasa Dziesiąta (dasa)

Przenosisz jednocześnie nogi do Bekasany, łączysz stopy i pięty razem. Przeskakujesz do Chaturanga Dandasana.

Vinyasa Jedenasta (ekadasa)

Pies z głową do góry

Vinyasa Dwunasta (dvadasa)

I po co to wszystko? Wciąż dla wielu osób zakładanie nóg za głowę jest dziwne a nawet śmieszne. Wśród osób praktykujących jogę wciąż krąży pytanie: Po co mam się tak męczyć? Czy ta pozycja jest aż tak istotna? Według Gregora Maehle dobrze wykonana asana Dwipada Shirsasana kreuje przestrzeń między kręgami i zwiększa impuls płynięcia płynów ustrojowych w górę, co odżywia mózg.

Osoby początkujące nie muszę się tak strasznie obawiać o uszkodzenie stawów jak osoby zaawansowane od lat praktykujące jogę. Zdecydowanie na początku praktyki jogi występuje dość wysoki poziom usztywnienia, który zabezpiecza przed zbyt drastycznym „rozciąganiem” czy „otwieraniem stawów. Natomiast osoby, które bagatelizuj sygnały płynące z ciała i próbują wykorzystać nadmierne luzy w ciele, aby wejść jeszcze głębiej w pozycję, często ryzykują kontuzją. Przez wiele lat jogini pracują nad ograniczeniami w ruchu, zwiększając swój zakres, do momentu kiedy napięcie już nie będzie dawać sygnałów. Ten moment jest dość ryzykowny ponieważ jedynie, co może ograniczać to kompresja w stawach. Jeśli twoje ciało przez lata zyskiwało otwartość, przyjdzie taki moment, że już więcej nie jesteś w stanie „rozciągać” bo o wejściu do pełnej Dvipada Shiraana decydują już jedyne kości. Jeśli napięcie nie pozwala ci wejść dalej w pozycje, ale Ty dalej próbujesz to zrobić, dosięgasz następnego stopnia jakim jest kompresja na przykład stawów  kręgosłupa. Kości uderzają o siebie, co wywołuje zapalenie kostno-stawowe, inaczej chorobę zwyrodnienie. Dlatego często na zajęciach jogi mówi się o napinaniu mięśni, aby zabezpieczyć przez dynamicznym rozciąganiem naszych stawów czy więzadeł.

Co tak na prawe nas ogranicza? Mamy tak naprawdę dwie przeszkody, napięcie w tkance łącznej i kompresję, która następuje przez nachodzące na siebie kości. W biodrach napięcie występuje w powięzi, która otacza staw biodrowy, w mięśniach, które łączą się stawowo i więzadłach, które łączą kość udową z panewką. Kompresja stawu może nastąpić przez sprężenie powięzi o powięź, kiedy tkanka łączna jest zgniatana pomiędzy dwiema kośćmi, dodatkowo kompresja w panewce, to również dwie napierające na siebie kości. Jeśli nie udaje Ci się wykonać Dwipada to może być tego przyczyną, niż często myślenie o twardej napiętej tkance ograniczającej ruch.

Nie tylko przy Dwipada, ale przy każdej asanie powinniśmy zapytać siebie czy ta pozycja rzeczywiście jest dla nas pracuje. To nie ma nic wspólnego z tradycją kiedy modyfikujemy  asanę lub używamy pomocy. Ważne, aby przynieść sobie ulgę.

Czy lepiej ominąć pozycję i kontynuować praktykę, moim zdaniem tak. Osobiście uważam, że zatrzymywanie się na jakieś pozycji prowadzić może jedynie do niemocy i monotonii, często do dalszego zaniechania praktyki. Niektóre pozycje, które wykonujesz teraz, będziesz wykonywać lepiej za jakiś czas, innych prawdopodobnie nie wykonasz w ogóle, to jednak nie powinno zmieniać Twojej pierwotnej decyzji o rozpoczęciu praktyki. Wolę osobiście mieć dalej ucznia na zajęciach i zmodyfikować jego praktykę, niż żeby zaprzestał chodzić na jogę w ogóle.

 

Czekam na Wasze przemyślenia

dziękuję

– Renia.

 

 

© 2018 ReniaYoga.com - Wszelkie prawa zastrzeżone.