Blog
01
03
2018
Dragon Dance Renia Yoga

Alchemiczny Taniec Smoka YOGA ALCHEMY

Dzisiejsze zainteresowanie Yogą Alchemiczną koncentruje się głównie na ćwiczeniach, za pomocą których próbuje się wzmocnić ciało. Alchemia jednak była i pozostaje nadal techniką duchową, dzięki której kiedyś człowiek przyswajał sobie wzorcowe wartości życia i szukał nieśmiertelności.
Alchemia związana była od zawsze z tradycją mistyczną. W Chinach z taoizmem, w Indiach z yogą i tantryzmem, w Egipcie hellenistycznym z gnozą, na zachodzie, w średniowieczu i renesansie z hermetyzmem i mistyką chrześcijańską.
W Indiach istniało olbrzymie piśmiennictwo w sanskrycie i w językach potocznych, dotyczące pewnych siddhów, tzw joginów-alchemików żyjących przez setki lat. Ci asceci, podróżowali nieustannie, nie kłopocząc się o nic. Mówiono o nich, że mieszając żywe srebro i siarkę sporządzali napój, który przedłużał życie. Złoto jest nieśmiertelnością powtarzają brahmany rytualne teksty po- wedyjskie. W prologu do Rasarnawy klasycznego indyjskiego traktatu alchemicznego, bogini prosi Siwę o ujawnienie jej sekretu w jaki sposób stać się dziwanmukti, wyzwolonym za życia.
Początki alchemii to poszukiwanie zdrowia i długowieczności. Techniki magiczne miały wzmocnić ciało, a indyjska soma, czy grecka ambrozja zapewnić nieśmiertelności. Nawet w dżatakach, zbiorze opowieści o poprzednich żywotach buddy, znajdujemy wzmianki o napoju dającym nieśmiertelność. O jednym z tantrycznych czarodziejów Nagaradżuna krążyły legendy, że bóstwa obdarowały go siddhi, eliksirem długowieczność i ciałem diamentowym.
W tradycji hinduizmu wskazuje się na metody, dzięki którym ryszi mogli długo pozostać w zdrowiu. Jedną z nich była pranayama i świadomie organicznie liczby oddechów. Folklor indyjski potwierdzał, że jogini potrafili przepowiedzieć przyszłość z oddechu wydobywającego się dziurki od nosa. Takich ludzi było dużo, zwłaszcza na granicy z Kaszmirem. Osoby ćwiczące się w świadomości oddechu, czyli pranayama, poprawiają swój stan zdrowia na wszystkich poziomach. Oddech, jego głębokość i rytm ma duże znaczenie przy oczyszczaniu zarówno ciała, jak i psychiki. Kontrola wdychania i wydychania to próba rozluźnienia głęboko położony napięć oraz odczuwania swobodnego przepływu energii. Cyrkulacja energii wewnątrz ludzkiego ciała odbywa się według jogi poprzez rozbudowaną sieć kanałów, zwanymi nadi. Praktyka opiera się na trzech głównych kanałach: pinagala, ida i sushuma. W tym kryje się sekret yogi alchemicznej. Energia życiowa, czyli inaczej mówiąc – prana i apana, to siły, które ożywią ludzi i wszystkie żyjące istoty. Podobnie jak oddech energia przepływa przez nas automatycznie, możemy jednak zoptymalizować nasz stan energetyczny po to, aby poprawić nasze samopoczucie lub ewoluować duchowo. Praca energetyczna może nas uzdrowić, jeśli zrozumiemy, że leczenie staje się całością.
Alchemiczna Przemiana. Tantra.
Fazy działania alchemicznego składają się na inicjację, która stanowi serię specyficznych doświadczeń mających na celu radykalną przemianę kondycji ludzkiej, nabrania nowego sposobu istnienia, ze szczególnym uwydatnieniem kontroli podświadomości, jak podkreślał C. G. Jung. Wstępne techniki operacji alchemicznej musiały przebiegać w warunkach czystości, alchemik rytmizował swój oddech i wykonywał pozycje ciała właściwe technikom jogi.
Metoda Yogi Alchemicznej to oryginalne ćwiczenia dedykowane dla ciała i ducha. Powolne, łagodne i płynne ruchy poprawiają mobilność ciała i wytrzymałość mięśni. Wspomagają przepływ limfy i usuwanie śluzu. Płyną z tego istotne korzyści, dzięki którym można zwalczyć zgubne skutki działania przewlekłego stresu, czyli dolegliwości bólowe i napięcia dokuczające wielu osobom.
Zaawansowane ćwiczenia są tu niezwykle precyzyjne – wymagają zachowania dokładności pozycji różnych części ciała. Kości, ścięgna i więzadła powinny zachowywać dokładne ułożenie po to, by osiągnąć korzyść mechaniczną, bez względu na to, czy pozostajemy nieruchomo, czy w ruchu.
Osiągnięcie doskonałości może zająć dużo czasu, ale raz zrozumiawszy, o co w tym chodzi, oczywiste stają się korzyści płynące z zachowania właściwej pozycji ciała, stabilności i oszczędności ruchów.
Prawdziwymi korzeniami Alchemii są asceza, medytacja, technik mistyczne, które odnajdujemy w elementach tubylczych, rejonu Himalajów. Mistycyzm alchemii powiązany był ścisłe ze specjalną techniką mistyczną, tantryzmem i szkołami magiczno-ascetycznymi, druga jej strona to medycyna metalurgii, nazywana prachemią.
Proces tantrycznej transformacji porównuje się bardzo często do dzieła alchemicznego. Każda istota żyjąca nosi w sobie pierwiastek buddy. Wykorzystując odpowiednie narzędzia i metody jest zdolna tą boskość zrealizować. Tantry pełnią w tym dziele rolę porównywalną do kamienia filozoficznego, który ołów, naszej psyche przemienia w złoto „natury buddy”. Według Marco Pallis istnieje wiele punktów stycznych między tantryzmem indyjskim, tybetańskim a zachodnią wiedza alchemiczną.
Zadanie tantrycznej medytacji polegało na długotrwałej i stopniowej przebudowie całej psyche adepta, ze szczególnym akcentem na kontrolę podświadomości, aby adept zdolny był doświadczyć Istoty Rzeczywistości. Narzędziami są w tym procesie były tantry, ukierunkowane na określony rodzaj energii, reprezentowane przez odpowiednie bóstwa panteonu tantrycznego. Ubocznym skutkiem transformacji, czyli przekształceniem energii negatywnej w pozytywną, było uzyskanie przez jogina mocy nadnaturalnych.
Podły metal, ołów i złoto są w gruncie rzeczy tym samym z tą różnicą, że złoto jest w swej istocie rzeczywiste, zaś ołów jest chorym człowiekiem wymagającym uleczenia. Jednakże złoto zawsze pozostaje złotem, czy jest chore czy zdrowe. Ten, kto tej prawdy nie rozumie, tajemnica przemiany ołowiu w złoto, zawsze będzie się mu wymykać. Alchemia jest starożytnym prekursorem nauk przyrodniczych, stojąc jedną nogą w sferze magii i mistycyzmu, dotykając chemii i fizyki, drugą. Jedną z zasad alchemii jest to, że łącząc i uszlachetniając mniejsze pierwiastki, można jeszcze bardziej destylować coraz cenniejsze substancje.
Uzdrawianie i samodoskonalenie są alchemią – pracujemy z naszymi wewnętrznymi zasobami, dopóki nie odkryjemy prawdziwej Jaźni. Poprzez prace energetyczne możemy przeobrazić ciemność w światło. Praktycznie wszystkie techniki samo-transcendencji, nawet jeśli nie wspominały o pojęciu alchemii, opierają się na przekształcaniu zakłóceń w Jaźni.
Alchemia zrodziła się w środowisku przesyconym fantastycznością, dlatego odnajdujemy w niej cele kosmiczne. Taoistyczny apel o ponowne odkrycie nieskażonej wewnętrznej Jaźni zaspokaja ponadczasowe ludzkie pragnienia: odrzucanie ciężarów, odczuwanie całości, połączenie.
Taniec smoka, alchemiczny rytuał odprawiany do dziś, reprezentuje dwa bieguny, według hinduizmu będzie to kama i artha, w której kama jest przyjemnością a artha jest celem samym w sobie. Kama to ciągle szukanie przyjemności i uciekanie od tego co nieprzyjemne, bardzo podobnie w swoich naukach nauczyał budda, utożsamiając cierpienie z kamą. Kama to rodzaj napędu ambicjonalnego dążącego do osiągnięcia sukcesu materialnego, pragnienie większego domu, lepszego auta, ciągłe napędzanie
się do własnego chcenia.
W swojej filozofii Freud, kama i artha nazwał libido i id, dharma smok to superego. Chęć wyrażenia swojej unikatowej osobowości, podążanie za marzeniami często nie spotyka się z akceptacją społeczeństwa. Co jest w takim razie ważniejsze, moja indywidualność czy raczej uległość do stanu i akceptacja wymogów jakich jakie są. To jest bitwa którą musi przejść każdy z nas, przystać na to co proponuje mi kultura czy dokonać własnych wyborów życiowych. Wolność nie oznacza jednak całkowitej swobody. Teraz kiedy jesteśmy świadomi symboliki alchemicznego tańca smoka, być może będzie nam łatwiej go zatańczyć i wykonać również taniec życia.
© 2018 ReniaYoga.com - Wszelkie prawa zastrzeżone.